pielęgnacja włosów

Pierwsza pomoc na rozdwajające się końcówki

Rozdwojone końcówki włosów potrafią zepsuć każdą fryzurę i dla wielu z nas są prawdziwą zmorą. Dlatego dziś przygotowałam dla Was kilka wskazówek, jak sobie z tym problemem poradzić.

rozdwajajace_sie_koncowki.jpg

Przyczyn rozdwajania się końcówek jest wiele. Dieta uboga w wodę i tłuszcze, częsty kontakt ze słońcem, klimatyzacja – to tylko niektóre z nich. Jednak najczęściej problem ten wynika z niewłaściwej pielęgnacji włosów: używania nieodpowiednich kosmetyków, częstego farbowania, przegrzewania, nagminnego stosowania pianek i lakierów, a nawet zbyt rzadkich wizyt u fryzjera. Na szczęście można sobie z tym poradzić 🙂

 Czy skrócenie włosów jest konieczne?

Tak, i to jak najszybciej – rozdwojone i zaniedbane włosy będą się rozdwajać dalej, aż do nasady. Dlatego należy je regularnie podcinać specjalnymi i bardzo ostrymi nożyczkami, najlepiej około 2 centymetrów nad uszkodzeniem. Jeśli zniszczenie obejmuje większą partię włosa, możesz je skracać stopniowo – wtedy nie zauważysz znacznej zmiany długości.

 Jak pielęgnować zniszczone włosy?

Niestety żadne kosmetyki nie „skleją” nam rozdwojonych końcówek 🙂 Jest jednak kilka sposobów, dzięki którym poprawisz wygląd swoich włosów. Pomogą Ci w tym:

 1. Odżywcze olejki

Regularne olejowanie włosów nawilża je, ułatwia ich rozczesywanie i zmniejsza podatność na uszkodzenia, a także dostarcza włosom niezbędnych witamin oraz kwasów (omega-6, omega-7, omega-9, omega-3 i GLA). W przypadku włosów wyjątkowo suchych i zniszczonych najlepiej sprawdzi się olejek sezamowy, jojoba, arganowy, kokosowy i migdałowy (lub ich mieszanki). Możesz też wykorzystać zwykłą oliwę z oliwek – wystarczy, że przez jakiś czas po każdym myciu włosów wetrzesz odrobinę oliwy w wilgotne, osuszone ręcznikiem końcówki.

 2. Pożegnanie z suszarką i prostownicą

Wysoka temperatura otwiera łuski włosa i tym samym zwiększa ich podatność na dalsze uszkodzenia. Aby im zapobiec, postaraj się przynajmniej na jakiś czas zrezygnować z używania prostownicy i lokówki. A jeśli tylko masz na to czas, po umyciu włosów pozwól im wyschnąć w naturalny sposób (lub użyj suszarki z chłodnym nawiewem).

 3. Delikatnie rozczesywanie

Nic tak bardzo nie szkodzi końcówkom, jak szarpanie ich plastikową szczotką lub grzebieniem podczas codziennego rozczesywania. Używaj więc tylko szczotki z naturalnym włosiem, a po umyciu nałóż na włosy odżywkę lub olejek. Podczas czesania skup się na skórze głowy – taki masaż poprawi ukrwienie cebulek i pozytywnie wpłynie na kondycję Twoich włosów.

 4. Maska keratynowa

Raz w tygodniu zafunduj swoim włosom maseczkę keratynową (lub inną, przeznaczoną do włosów suchych i zniszczonych). Nanieś ją na całość umytych i wilgotnych włosów, a następnie owiń folią i ręcznikiem. Po godzinie spłucz chłodną wodą.

Reklamy

Pielęgnacja włosów kręconych

A więc jesteś szczęśliwą posiadaczką włosów kręconych? Tak, dobrze przeczytałaś – jesteś szczęściarą! Zadbane loki dodadzą uroku każdej kobiecie, bez względu na wiek. Kluczowym słowem jest jednak zadbanie. Jeśli Twoje włosy odbiegają wyglądem od tego, czego byś oczekiwała, nie przejmuj się. Podzielę się sprawdzonymi sposobami, dzięki którym moje włosy są puszyste, sprężyste i pełne życia.

Najczęstszym błędem popełnianym przy pielęgnacji włosów kręconych jest sposób ich czesania. A już najgorszym, co możesz zrobić, jest czesanie ich na sucho! Najlepiej skorzystać z tego schematu:

1) Myjesz włosy szamponem dostosowanym do skóry głowy. W moim przypadku jest to ziołowy szampon oczyszczający.

2) Nakładasz odżywkę. Co ważne, nie nakładasz jej na skórę głowy, tylko mniej więcej do połowy długości włosów.

3) Rozczesujesz włosy (byle nie grzebieniem), jednak pamiętaj, aby odżywka była na włosach przez czas określony na opakowaniu produktu.

4) Zmywasz odżywkę, a włosy delikatnie wyżymasz z nadmiaru wody.

5) Dosłownie na 30 sekund zawijasz je w ręcznik.

6) I voila! Teraz przechodzimy do definiowania skrętu włosów.

Po odpowiednim umyciu i rozczesaniu, możemy włosy delikatnie roztrzepać palcami tak, by nie były sklejone. Następnie spryskujemy je odżywką zwiększającą objętość. Potem nakładamy niewielką ilość kremu do loków (poniżej zaproponuję Ci ten, którego sama używam), jednak pamiętaj – nie wolno przesadzić z ilością kosmetyku, ponieważ możesz je w ten sposób obciążyć. Teraz rozsmaruj odżywkę na wnętrzu obu dłoni i energicznie ugniataj włosy, pamiętając, by unikać nakładania jakiegokolwiek kosmetyku na nasadę głowy. Po ugnieceniu loki powinny mieć ładnie zdefiniowany kształt.

Raz w tygodniu warto dodać do tego rytuału jakiś olejek, szczególnie skupiając się na nawilżeniu końcówek. Kolejną istotną sprawą jest pozwolenie włosom wyschnąć samodzielnie. To bardzo ważne, aby też w żaden sposób ich nie wiązać, dopóki nie sa zupełnie suche. Jeśli próbujesz np. splatać je wilgotne w warkocz, możesz sprawić, że zaczną Ci się kruszyć końcówki!

I pamiętaj: częste mycie skraca życie – a przynajmniej nie jest zbyt dobre dla włosów kręconych, które są niezwykle podatne na przesuszanie. Tak więc pamiętaj o tym, by myć je najczęściej co

drugi dzień, odpowiednio czesać i nawilżać, a z pewnością Ci się odwdzięczą.

Olejek jojoba – naturalny zamiennik balsamów i odżywek do włosów

Odkąd uświadomiłam sobie ile szkodliwej chemii znajduje się w kosmetykach staram się przestawiać na naturalne sposoby pielęgnacji. Dziś przedstawię Wam mój najnowszy nabytek – olejek jojoba 🙂

olej jojoba

Właściwości olejku jojoba:

  • Skóra sucha

Olejek ten jest w swojej budownie bliski naturalnego łoju (sebum) wydzielanego przez naszą skórę. Dlatego jest szczególnie polecany osobom o suchej skórze, która wydziela zbyt małe ilości łoju. Olejek jojoba świetnie się wchłania i zapobiega wysuszeniu. W efekcie skóra jest miękka, nawillżona i jędrna.

  • Skóra tłusta

Olejek jojoba pomoże również skórze tłustej i skołonnej do wyprysków. Zadziała bowiem hamująco na wydzialanie nadmiaru sebum. Przyspieszy regenerację komórek skóry i sprawi, że pozostanie gładka i elastyczna.

  • Skóra problemowa

Olejek jojoba sprawdzi się w leczeniu łupieżu, łuszczycy i trądziku. Działa bakteriostatycznie i łagodzi stany zapalne. Redukuje nadmiar sebum, a zarazem działa nawilżająco i łagodząco.

Dodatkowo

Olejek jojoba zaobiegnie powstawaniu rozstępów podczas ciąży oraz jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym.

Pielęgnacja włosów

Olej świetnie spisuje się w pielęgnacji łamliwych, suchych i słabych włosów. Wcieraj go w rozdwojone końcówki po każdym myciu. Dla intensywnej pielęgnacji: olej nanieś na wilgotne włosy, nałóż czepek i zostaw na przynajmniej pół godziny. Następnie umyj szamponem (bez SLS oczywiście!).

Mi olejek jojoba pomógł na suchą skórę i włosy 🙂 Dbając o siebie w naturalny sposób czuję się o wiele lepiej, a przy okazji wydaję mniej pieniędzy.

Czy potrzebujemy fryzjera?

To pytanie dręczy wiele kobiet. Większość z nas po każdej wizycie w salonie wychodzi zadowolonych, ale po kilku dniach zastanawia się po co w ogóle tam poszła? A może tylko ja tak mam?

Dobrze, a zatem… Czy fryzjer jest nam koniecznie potrzebny? Czy bez podcinania włosów byśmy nie przeżyły? Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi… Ja mogę na nie odpowiedzieć: i tak, i nie. :p

Jeśli udamy się do naprawdę dobrego specjalisty, który zna się na swoim fachu to mamy ogromne szczęście. Często taka osoba nie tylko podetnie nam te nieszczęsne, zniszczone od suszarki końcówki, ale doradzi również jak się czesać żeby podkreślić atuty twarzy, a ukryć niedoskonałości. Dodatkowo może dać nam kilka wskazówek odnośnie pielęgnacji, układania i kosmetyków, których warto używać do pielęgnacji naszych kosmyków. Wtedy zgadzam się, że wizyta u fryzjera nie jest tak dramatyczna i da się ją przeżyć.

Ja osobiście nie przepadam jednak za wizytami salonach fryzur, niezwykle rzadko zdarza się, że trafię na dobrego fryzjera, choć kiedy już się tak stanie, przy następnej wizycie okazuje się, że już tam nie pracuje, bo zmienił lokal lub otworzył własny salon np. w innym mieście. No cóż… może takie moje zezowate szczęście.

Dlatego posiłkując się filmikami z YouTuba postanowiłam, ze sama będą podcinać końcówki jeśli okaże się to konieczne. Do fryzjera chodzę 1-2 razy w roku lub wtedy gdy chcę diametralnie zmienić fryzurę. Choć ostatnio kiedy to zrobiłam, pożałowałam po tygodniu, a włosy zapuszczam w dalszym ciągu…

Zatem, następnym razem, zanim pójdę do fryzjera, usiądę na kanapie i poczekam, aż ochota na szaloną metamorfozę mi przejdzie. A Wam polecam spróbować podcinania końcówek w domu, albo udać się do kogoś poleconego, do kogo będziecie mieć 100% zaufanie! 🙂

A jeśli boicie się drastycznych cięć, to polecam pobawić się troszkę fryzurą i stworzyć np. grzywkę, bez użycia nożyczek. Instrukcję, jak to zrobić znajdziecie w filmiku poniżej. 😉