krem na dzień

Kremy na dzień i na noc – czym się różnią?

Właściwie każda kobieta dbająca o swoją cerę wie, że należy stosować krem na dzień i na noc. Jednocześnie nie do końca zdaje sobie sprawę, dlaczego to jest tak ważne… I właśnie z tego powodu postanowiłam dzisiaj napisać o tym rozróżnieniu.

Kremy na dzień

Z praktycznego punktu widzenia ważne jest, aby krem na dzień szybko się wchłaniał. I tak właśnie jest. Te kosmetyki mają lekką konsystencję, bogatą w witaminy rozpuszczalne w wodzie, głównie to witamina C. Ich zadanie to całodniowe nawilżenie.

Kremy na noc

Natomiast kremy na noc mają zupełnie inne zadanie. Pokrywają skórę tłustą warstwą ochronną. Wynika to oczywiście z dużej zawartości substancji tłuszczowych, witamin i ceramidów, które przyspieszają regenerację skóry. Ich zadanie, to dogłębna regeneracja podczas snu, kiedy skóra jest odświeżona i bez makijażu.

 

Mam nadzieję, że wyjaśniłam Wam (w wielkim skrócie) na czym polega różnica pomiędzy tymi dwoma kremami i dlaczego należy ich używać jednocześnie 🙂

Zachęcam również do zostawiania komentarzy i czytania moich recenzji 🙂

Bioderma

Bioderma Atoderm Nutritive to jeden z takich produktów, których używam najdłużej.

Nigdy nie miałam problemów takich jak skóra atopowa, ale zawsze uważałam, że nie ma czegoś takiego jak zbyt delikatny kosmetyk.

Do czasu. Od niedawna pracuje w klimatyzowanym biurze, gdzie nie otwiera się okien. Do tej pory ten krem był świetny na dzień, bo nie zostawiał grubego filmu na skórze, makijaż trzymał się na nim całkiem nieźle. Do tego jego bezzapachowość pozwalała zatopić się w zapachu ulubionego różu (Bourjois). Teraz niestety okazuje się, że to już nie wystarcza. Po 2-3h od nałożenia kremu skóra znów staje się naciągnięta i mam uczucie nieprzyjemnej suchości w okolicach oczu. Do tego wszystkiego mam wrażenie, że zmarszczki wokół oczu mnożą się w przyspieszonym tempie.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Niestety, przyszedł ten moment, kiedy muszę:
a) pogodzić się z tym, że moja skóra staje się coraz mniej elastyczna
b) zacząć pić więcej wody (do tej pory piłam 1,5-2 l dziennie)
c) zmienić krem

A to, co zostało jeszcze w tubce poczeka chyba na wakacje, kiedy będę mogła spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu.

Garnier Hydra Adapt

20140503_010545     20140503_010513

Do wypróbowania kremu zachęciła mnie rzekoma konsystencja sorbetu. No i ta cała świeżość, subtelność i estetyka bijąca z reklamy i z opakowania.
Krem stosowałam przez miesiąc i mam bardzo mieszane uczucia, co do tego produktu.

Zalety:
– prześlicznie wygląda i pachnie
– ma fajną konsystencję, która jest faktycznie jak sorbet
– dobrze się rozprowadza
– korzystna cena
– fajnie nawilża, ale daje to pierwszy minus, którym jest fakt, że ten krem WCALE NIE MATUJE


Wady:
– nie matuje!
– u mnie często powodował świecenie na nosie 
– długo się wchłania, jest to szczególnie uciążliwe przed nałożeniem na twarz podkładu
– pozostawia lepką, świecącą warstwę
– nie odświeża

20140503_013729

Tyle samo wad i zalet 🙂